Na dach i w las - 2010-07-07

Dachowaniem i próbą ucieczki zakończyła się jazda mieszkańca Warszawy, który jechał drogą krajową nr 62 w kierunku Repek. Po dachowaniu uciekł do lasu, gdzie został zatrzymany przez policjantów. Jak się okazało, był pijany.

Dzisiaj (07.07) około godz. 0.30 na drodze krajowej nr 62, pomiędzy Sokołowem Podlaskim, a Repkami, kierowca osobowego forda stracił panowanie nad kierowanym pojazdem, zjechał na lewe pobocze, a następnie do rowu. Auto koziołkowało i zatrzymało się na dachu. Zanim przyjechały służby ratunkowe, kierowcy udało się wydostać i uciec. Nie wiadomo było, czy odniósł jakieś obrażenia.

Policjanci postanowili przeszukać teren przyległy do miejsca zdarzenia. Prawdopodobne było, że osoba, która jechała tym samochodem mogła być w pobliżu. Przypuszczenia się potwierdziły i po niedługim czasie policjanci odnaleźli ukrywającego się w zaroślach leśnych mężczyznę. Był pijany. W organizmie miał 1.09 mg/l alkoholu, czyli około 2,3 promila. Przyznał się policjantom, że to on kierował samochodem i jechał sam. Nie miał prawa jazdy, a w dowodzie rejestracyjnym widniały informacje, że samochód nie jest jego własnością.

Samochód trafił na policyjny parking, a kierowca został zatrzymany do wytrzeźwienia. W tym czasie policjanci ustalą, czy pojazd, którym kierował nie został wzięty bez wiedzy właściciela. Usłyszy również policyjne zarzuty popełnienia przestępstwa kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwym.

Oficer Prasowy KPP Sokołów Podlaski asp.szt. Sławomir Tomaszewski

Przejdź do galerii

690.jpg
Dodaj komentarz

Strona główna

Archiwum